×

Wyszukaj w serwisie

loader
0.9 °C

Bystrzyca na weekend

„Przygoda sama nie przyjdzie” -  mówi stare jak świat przysłowie. I tymi słowami pragniemy zachęcić Państwa do zwiedzania Bystrzycy Kłodzkiej i jej okolic. Stawiając na swoisty urok miasteczka, malowniczo położone wsie i przysiółki oraz panoramiczne grzbiety pasm górskich regionu, prezentujemy poniżej propozycję spędzenia wolnego czasu na terenie Gminy Bystrzyca Kłodzka.
 
 
Zastrzyk zdrowia i spokoju na początek…czyli ruszamy w Góry Bystrzyckie!
 
Trudność trasy: *Każdy da radę, byleby był rad i się nie dał…*:-))
Dla kogo: turysta pieszy, cyklista.
 
Wyjeżdżamy pociągiem z dworca PKP Wrocław Główny (pociąg relacji Wrocław – Międzylesie) wykupując bilet do Długopola-Zdroju -  źródło: www.rozklad-pkp.pl
 
Dlaczego akurat pociągem? A choćby dlatego, że kursuje i że jedzie się nim wygodniej niż autobusem:  bez przesiadek, a i z rowerem łatwiej się spakować (niektóre składy posiadają wagony z przestrzenią dla cyklistów). Nie wspominamy, że sam przejazd koleją w kierunku Międzylesia to nie lada gratka – z okien przedziału najpierw możemy podziwiać łagodne pagóry Wzgórz Niemczańsko-Strzelińskich, później rosnący z każdą chwilą wał Sudetów wschodnich i środkowych, a jeszcze później uroki Kotliny Kłodzkiej i otaczających ją pasm górskich. Dodamy tylko, że podczas przejazdu do Długopola-Zdroju pociąg pokonuje dwa tunele, które często są same w sobie atrakcją. Poza tym, pozostawiając własny samochód w miejscu zamieszkania, nie skazujemy się na kłopoty wyborem miejsca pod parking, możemy dowolnie modyfikować naszą trasę w zależności od możliwości i potrzeb, a co najciekawsze dla turysty pieszego – możemy zwiedzając próbować lokalnych specjałów, po których prowadzenie jakiegokolwiek pojazdu jest niezgodne z prawem…
 
Jesteśmy w Długopolu-Zdroju. Proponujemy zwiedzić wnętrze pijalni, w której możemy nieodpłatnie napić się wody mineralnej o wybornym, orzeźwiającym smaku.
 
Dobrze jest wiedzieć, że tryskająca woda w Długopolu-Zdroju była wykorzystywana już w XVI w. – miejscowa ludność chętnie zażywała w niej kąpieli oraz spożywała, mieszając z winem aby uzyskać musujący napój. Dopiero z górą 200 lat później po raz pierwszy pojawia się wzmianka o uzdrowisku (Bad Langenau), natomiast jego rozwój przypada na XIX w – wtedy powstają drewniane pensjonaty, altana i pijalnia dla kuracjuszy oraz Dom Zdrojowy. Do zagospodarowania Zdroju przyczynił się  ówczesny właściciel miejscowości dr Julius Hancke z Wrocławia oraz jego potomkowie. To on zakłada Park Zdrojowy oraz buduje nową pijalnie i łazienki. Wszystko to powoduje, że uzdrowisko staje się modne i często nazywane było „Śląskim Marienbadem”. W chwili obecnej w Długopolu Zdroju znajdują się szpitale uzdrowiskowe, Zakład Przyrodoleczniczy, ośrodek rehabilitacyjny oraz wiele obiektów świadczących usługi noclegowe i gastronomiczne, od agroturystyk  po Hotel SPA Medical „Dwór Elizy”.
Tryskające tutaj wody mineralne to szczawy wodoro-węglanowo-wapniowo-sodowo-magnezowe żelaziste, ze znaczną zawartością dwutlenku węgla. Dzięki tym właściwościom wód od kilkudziesięciu lat kurort specjalizuje się w leczeniu chorób wątroby i dróg żółciowych oraz chorób układu pokarmowego. Wody pochodzą z 3 źródeł – Emilia, Kazimierz i Renata – o łącznej wydajności jedynie 30-40l/min.
Jeżeli nie boimy się lekko „zamarudzić”, to warto przespacerować się po parku w okolicy pijalni, który zaliczany jest do jednych z najpiękniejszych parków uzdrowisk kłodzkich.

Dalej pieszo…
 
„Są góry, przez które trzeba przejść; inaczej droga się urywa” - twierdził Ludwig Thomas i w naszym przypadku miał absolutną rację, ponieważ po zwiedzeniu Długopola-Zdroju wyruszamy czerwonym szlakiem turystycznym, prowadzącym w kierunku Przełęczy Spalona. Trasa od tej pory wieść będzie pod górę, zboczami Gór Bystrzyckich, aż do wspomnianej przełęczy. Do przejścia mamy odcinek o długości  ok. 10 km, mijając po drodze zabudowania jednej z najstarszej wsi w regionie – Ponikwy. Przy odrobinie szczęścia, tzn. jak natrafimy na otwarty kościół św. Józefa Pracownika, będziemy mogli spojrzeć na fresk „Świętość Ponikwy”. Obraz namalowany w XX w na suficie świątyni przedstawia  ówczesnych mieszkańców miejscowości, stanowiąc „portret zbiorowy”… Radość naszym oczom, przy dobrej pogodzie, przyniosą natomiast panoramy rozlegające się z łąk zalegających nad wsią, w szczególności w okolicach leśniczówki. Znakomitym pomysłem będą zatem liczne przystanki, podczas których warto popatrzeć za siebie i posmakować wglądu w okolicę – widać stąd zabudowania Bystrzycy Kłodzkiej, Rów Nysy Kłodzkiej oraz Masyw Śnieżnika, Góry Złote i Bardzkie.
 
…lub rowerem
 
Z Długopola-Zdroju warto „kręcić” w kierunku Międzylesia, ale tuż na rogatkach uzdrowiska – na rozdrożu – odbijamy w lewo, w kierunku wsi Poręba. Trzeba tylko uważać aby nie skręcić jeszcze raz w lewo w kierunku Ponikwy, ponieważ zrobimy „wieeeelkie koło” i zaparkujemy w Bystrzycy Kłodzkiej, którą – nomen omen - zamierzamy zwiedzić dopiero następnego dnia… Kierujemy się zatem w kierunku wsi Poręba i, pnąc się w górę przez miejscowość, wspinamy się na położoną powyżej Przełęcz nad Porębą. Podjazd pod samą przełęcz dosyć stromy, ale za to już na górze dyszymy oddychając w nagrodę świeżym, górskim powietrzem i podziwiamy rozległą panoramę Rowu Nysy Kłodzkiej.

Ze skrzyżowania, jeżeli tylko kondycja nam na to pozwala, warto zjechać (na wprost podjazdu) w dolinę Dzikiej Orlicy – do wsi Rudawa i dalej aż do Mostowic. Malownicza dolina, wsie letniskowe, zalew oraz doskonała nawierzchnia to atuty przemawiające za tą wersją trasy dla cyklistów. W Mostowicach, tuż przy wjeździe do miejscowości skręcamy w prawo, w kierunku Spalonej. Jadąc pod górę, tuż na granicy lasu nad wsią warto przystanąć i obejrzeć się do tyłu – widok na Góry Orlickie oraz dolinę Dzikiej Orlicy bywa naprawdę fascynujący… Jeżeli jednak czujemy, że trasa ta może być zbyt forsowna, to na Przęłęczy nad Porębą możemy skręcić w prawo i, podążając odcinkiem Autrostrady Sudeckiej, dojechać do Spalonej.
 
I znowu wspólnie…
 
Ostatnia część zarówno jazdy jak i wędrówki pieszej wiedzie po fragmencie tzw. Autostrady Sudeckiej, nazywanej przed 1945 rokiem Drogą Göringa. Na jej przebiegu, w okolicy najwyższego szczytu Gór Bystrzyckich – Jagodnej (977 m n.p.m.), znajdują się umocnienia z okresu międzywojennego, w postaci bunkrów oraz chodników minerskich. Cała droga natomiast zaliczana jest do jednych z najurokliwszych dróg górskich w regionie.

A w okolicy Przełęczy Spalona… czas na popas! Do tego miejsca droga winna nam zająć ok. 3-4 godzin marszu, wliczając krótkie przerwy na odpoczynek lub… oglądanie się za i wokół siebie, oczywiście  w celach poznawczych. Zważywszy na to, że na wspomnianą przełęcz dotrzemy najwcześniej w godzinach podwieczornych, w miejscu tym proponujemy pozostać na nocleg w schronisku PTTK „Jagodna” lub w pobliskich agroturystykach.
Już samo schronisko zasługuje na uwagę, ponieważ budynek powstał ok. 1895-1896 r. na miejscu przydrożnego zajazdu Hartmanna, pełniąc początkowo funkcję gospody w stylu sudeckim. Później zorganizowano tutaj także schronisko, do którego docierały ambulanse pocztowe. We wnętrzu obiektu ponoć chętnie przebywał sam Herman Göring, który jako „Wielki Łowczy III Rzeszy” chętnie przyjeżdżał tutaj na polowania na przełomie lat 30. i 40. ubiegłego wieku. W chwili obecnej funkcjonuje ogólnodostępne schronisko z bufetem, gdzie oprócz pamiątek można także przystemplować sobie pamiątkową pieczęć.

Noclegi:
Schronisko PTTK "Jagodna" - http://www.schronisko.spalona.pl/
Agroturystyka "Osmelakowa Dolina" - http://www.osmelakowadolina.pl/
Agroturystyka "U Jeremiego"

Pozostając na nocleg w Spalonej podpowiadamy, że (zarówno w okolicy schroniska jak i w agroturystykach) można rozpalić wieczorem ognisko, na którym można upiec smakujące jak nigdzie indziej pyszne - bo turystyczne - kiełbaski…
A może coś dla niespokojnych duchów? A i owszem – dla „takowych” proponujemy wczesnoporanną wycieczkę na szczyt Jagodnej. Sprzed schroniska, podążając pod górę za znakami niebieskimi powinniśmy pojawić się na wierzchołku Gór Bystrzyckich po o 1h marszu. Tutaj jednak warto mieć świadomość, że opiewane w przewodnikach widoki ze szczytu są bardzo mocno dziś ograniczone ze względu na… wyrastający coraz wyżej las. Nagrodą w miesiącach letnich może być jednak smak świeżych borówek, których - jak przystało na Jagodną - rośnie zwykle tutaj bez liku. Powrót zatem do schroniska może okazać się nieco dłuższy, mimo że mamy „z górki”…
Ze Spalonej, już po śniadaniu, dobrze jest obrać kurs tzw. „Spaloną Drogą” w kierunku Bystrzycy Kłodzkiej (bez szlaku).
Spalona to wieś, do której dotarł aż z Bystrzycy Kłodzkiej wielki pożar w XV w. Stąd też wywodzi się nazwę zarówno przełęczy, miejscowości jak i drogi biegnącej w kierunku miasta. Sama „Spalona Droga” zaliczana jest do jednych z najbardziej widokowych i efektownych dróg na Ziemi Bystrzyckiej. Mając na uwadze charakter i trudność drogi (ostry, 6 km zjazd oraz liczne wiraże) organizowane są tutaj bardzo często eliminacje samochodowych mistrzostw Polski).
Wije się nasza trasa licznymi zakrętasami, z których często serwowane są nam panoramiczne odsłony na Ziemię Kłodzką. Bywalcy oraz „ziomki” używają licznych skrótów, jednak jeżeli ich nie znamy to trzymamy się jezdni – będzie dłużej, ale na pewno nie zabłądzimy. Droga schodząc w dół doprowadzi nas do zabudowań Nowej Bystrzycy.

Tutaj na uwagę zasługuje zabudowa wsi, w której występują często znakomicie zachowane drewniane budynki z gankami, o typowej architekturze sudeckiej. Występowanie budynków jest tak liczne, że swego czasu próbowano uczynić ze wsi skansen. Przechodząc przez wieś naszej uwadze nie umknie także jeden z 4 drewnianych kościołów Ziemi Kłodzkiej – kościół filialny p.w. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Schodząc w dolinę warto pamiętać, że w jej lewej odnodze – w okolicach wsi Młoty – planowana jest budowa elektrowni szczytowo-pompowej.  Do dziś znajdują się tam wykonane w ok. 80% roboty ziemne (sztolnie, odwierty), przeprowadzane w latach 80. ubiegłego wieku, a w chwili obecnej planuje się kontynuację tej wielkiej inwestycji.
Wędrując cały czas szosą docieramy do Starej Bystrzycy, skąd już zaledwie krok  do „Miasta Królewskiego” – do Bystrzycy Kłodzkiej. Jeżeli jednak dysponujemy siłami i czasem, to warto skręcić na początku wsi w lewo, do Zalesia. Tam bowiem „przycupnął” drugi drewniany kościółek, z „biblią dla ubogich” we wnętrzu. Skręcając nadkładamy ok. 4 km marszu, bez czego nasza trasa ze Spalonej do Bystrzycy Kłodzkiej wynosić będzie 12 km. Idąc w kierunku miasta, od skrzyżowania drogi do Zalesia, prowadzić nas będą znaki szlaku turystycznego (szlak żółty). Podobnie jak w dniu poprzednim czas przemarszu powinien oscylować w granicach 3-4 godzin, zatem do centrum powinniśmy dotrzeć w godzinach południowych…
Bystrzyca Kłodzka, zanim dotrzemy do jej starówki, winna powitać nas widokiem na Masyw Śnieżnika (ze Śnieżnikiem w tle), a spoglądając za siebie przez prawe ramię raz jeszcze możemy ogarnąć wzrokiem trasę naszej dwudniowej wędrówki – znakomicie prezentuje się bowiem z rogatek miasta główny grzbiet Gór Bystrzyckich z przyległymi dolinami…

A co do zwiedzania starówki, to zapraszamy do zapoznania się z Miejską Trasą Turystyczną „Bystrzyca Kłodzka – Miasto Królewskie”, która pozwoli na dokładne zaznajomienie się z zabytkami i atrakcjami miejscowości, której lokacja oraz tarasowa zabudowa przypomina do złudzenia włoskie, górskie miasteczko…
Już tylko na wszelki wypadek nadmienimy, że na Państwa czekają prawie w całości zachowane mury obronne z basztami i Bramą zw. Wodną, średniowieczny układ urbanistyczny miasta z rynkami, ratuszem, kościołami  i kamienicami. Do tego figury, Muzeum Filumenistyczne, pręgierz, itd…
A oczekując pociągu powrotnego można skorzystać i udać się na basen na Górze Parkowej – nawet jeżeli nie uda się zamoczyć nóg z braku czasu, to przynajmniej widoczna stamtąd panorama miasta na zawsze zostanie w pamięci…
www.rozklad-pkp.pl
 
 
Opracował
Grzegorz Szczygieł
Przewodnik Sudecki PTTK.
Bibliografia:
  1. „Góry Bystrzyckie. Góry Orlickie” - Słownik Geograficzny Sudetów  - Tom 14. Praca zbiorowa pod red. M. Staffy. Wydawnictwo I-Bis Wrocław 1992
  2. „Nad Dziką Orlicą. Bystrzyca Kłodzka i okolice” - Przewodnik turystyczny. A.L. Szejner. Wydawnictwo „Plan”, Jelenia Góra 2009.
  3. „Ziemia Kłodzka” - Mapa turystyczna w skali 1:50 000. Wydawnictwo „Compass”, 2004.